Plakat, upamiętniający wyzwolenie Kresów od wszelkiej własności.
A w dzisiejszej Rosji nie toleruje się LGBT

Przestaliśmy świętować klęski czy nie wypada mówić o tym, że mamy z Rosjanami własne porachunki, niezależne od tego, co dzisiaj dzieje się na Ukrainie? Nic z tych rzeczy. Były modlitwy, kwiaty, wieńce i przemówienia. Było też otwarcie Muzeum Katyńskiego. Newsweek z okazji rocznicy przypomniał o współczesnej wojnie, którą toczy z nami Rosja a sami Rosjanie w odpowiedzi po swojemu postanowili rżnąc głupa i pokazać zdjęcia Becka z Hitlerem. Robią takie rzeczy chyba tylko po to, żeby zasłużyć na premię. No bo przecież my i tak im nie wierzymy a Europejczyków nie muszą okłamywać, żeby ich oszukać. Przypadek Eltona Johna potwierdza obiegową opinię, że fascynacja Putinem ma zawsze podtekst erotyczny. Sporo mógłby na ten temat powiedzieć Depardieu. Ale dla świata i tak ważniejszy jest teraz przycisk Nie lubię na Fejsie. To najważniejsze wydarzenie od czasu wprowadzenia sowieckiego kalendarza rewolucyjnego z pięcioma albo sześcioma dniami tygodnia.

Na skutek sowieckiej agresji straciliśmy Lwów z najstarszymi polskimi klubami piłkarskimi. Pewnie dlatego dzisiaj nasze drużyny mogą występować tylko w cieniu prawdziwej piłki. A może po prostu są kiepskie? Legia swoją wyprawę do duńskiego miasteczka wielkości Otwocka zakończyła porażką z FC Midtjylland wszelkie wątpliwości rozwiewając samobójczą bramką. To oczywiście ucieszyło niemal całą piłkarską Polskę, ale remis Lecha z Belenenses nie obchodził już nawet jego kibiców. A to dlatego, że część zysku ze sprzedaży biletów miała być przekazana uchodźcom. Ciekawe czy fani Lecha przestaną zarabiać i wydawać pieniądze, kiedy odkryją, że część pieniędzy, które wpłacają do budżetu razem z podatkami, również trafia do uchodźców. Ciekawe też, czy zaczną chwalić Niemców, kiedy się dowiedzą, że ci zaczęli zabijać swoich uchodźców. Piłkarze i tak nie muszą się tym przejmować. Dobry sportowiec więcej zarabia, kiedy nie musi tracić czasu na uprawianie sportu. Dowiódł tego, wspomniany ostatnio Ronaldo, dowiódł również Michael Jordan. Natomiast ci Polacy, którzy sportem się nie parają (albo robią to dla zdrowia) mogą liczyć na to, że już niedługo dzięki sprzedaży złota z kolejnego pociągu staniemy się emiratami. Oczywiście katolickimi.

Reklamy