Terlikowski nauczający
Terlikowski nauczający. Źródło: PAP/Newsweek

Zaczął się weekend, więc w górnej części strony głównej Gazety znowu zaczęły latać niepokojące kolorowe zdjęcia, pod którymi czasem kryje się ciekawy artykuł. Ale o tym później. Paski będą latać do końca niedzieli, więc zdążymy. A jak długo będzie latał Terlikowski – nie wiemy. Wiemy natomiast, że pogłębia się niezdrowa fascynacja Terlikowskiego Angeliną Jolie. Dlaczego niezdrowa? Pierwszy raz dał jej wyraz, pisząc o amputacji piersi a później jajników aktorki. Najpierw zacząłem się zastanawiać, na jakiej podstawie taki kmiotek uzurpuje sobie prawo do oceny niewyobrażalnie trudnej decyzji podjętej przez kobietę w celu zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Bo przecież nie chodzi o Angelinę Jolie. Chodzi o oczywiste dla każdego ogarniętego człowieka prawo o ochronie własnego zdrowia. Dla Terlikowskiego, który został papieżem dzięki swojej głębokiej wierze (we własną nieomylność), człowiek o swoje życie walczący staje się podobny do zwierzęcia wypchanego trocinami. Jakikolwiek komentarz jest chyba zbędny.

Wczoraj Terlikowski postanowił jednak posunąć się dalej. Przejęty plotką o chęci zmiany płci przez Shiloh zaczął zastanawiać się czy jej rodzice nadają się do wychowywania dzieci. I ja dzięki temu zrozumiałem Terlikowskiego! No bo wyobraźmy sobie człowieka, schizofrenicznie przekonanego o tym, że na Ziemi reprezentuje interesy jakiejś istoty, pochodzącej spoza naszej planety. Człowiek ten czuje głęboką fascynację biustem gwiazdy filmowej. To się zdarza. Ale przekonania każą mu w tym biuście widzieć wyłącznie aparat, służący do karmienia dzieci. Już od tego oszaleć można, prawda? A tu nagle okazuje się, że aktorka postanowiła się tego aparatu pozbyć. Dla Terlikowskiego to musiał być szok. Postanowił jednak podjąć dialog. Napisał artykuł, w którym dyskretnie wspomniał o swojej stracie. Popełnił przy tym oczywisty błąd, bo to była lobotomia a nie amputacja. Ku jego zaskoczeniu gwiazda zignorowała to wyznanie. Przeniósł więc swoje uczucia na dziecko gwiazdy. A tu nagle ktoś kazał mu sobie wyobrazić to dziecko z penisem… Panie Terlikowski, proszę zajrzeć w głąb swojej duszy. Czy to naprawdę będzie dla Pana problem?

W konfrontacji z osiągnięciami Terlikowskiego zupełnie nijakie wydają się przyznane właśnie Ig Noble. Aczkolwiek na szacunek i odrobinę refleksji zasłużył z pewnością człowiek, który pozwolił żądlić pszczołom swojego penisa, żeby sprawdzić, jak bardzo to boli. W takich chwilach można się zastanowić, czy nie „rzucić” wszystkiego i wyjechać w Bieszczady. Albo na Alaskę. Jej mieszkańcy otrzymują raz w roku 2.000 dolarów. I pomyśleć, że Rosjanie sprzedali Alaskę za parę dolarów. Może to jest prawdziwa przyczyna kryzysu, który podobno coraz bardziej trawi Rosję? Może dlatego rosyjskie samoloty paasażerskie nie mają dokąd latać a wojskowe muszą nieustannie naruszać czyjąś przestrzeń powietrzną? I może właśnie dlatego, chociaż – jak sami Rosjanie mówią w wyemitowanym ostatnio przez TVP filmie Naród Putina – Rosja jest wielkim krajem, chciałaby być jeszcze większym? Ciekawe, czy odpowiedzi na te pytania zna prezes i czy dowiemy się tego z jego biografii?

Miłego weekendu 🙂

Reklamy