Grzegorz Markowski, śpiewający ze strachem o niepokonanych
Grzegorz Markowski, przestraszony przez niepokonanych

W pucharze świata jest już tylko jedna niepokonana drużyna. I są to aktualni mistrzowie świata. Dzisiaj wygraliśmy z USA 3:1, pomimo porażki w pierwszym secie do 17. Problem z rozgrzewką?

Do grupy niepokonanych postanowił dołączyć również prezydent Duda. Obiecał, więc daje każdemu. Bez podtekstu.  No, może nie każdemu, bo niektórzy już i tak mają niższy wiek emerytalny. I nie daje, bo tylko kieruje ustawę do Sejmu. W końcu to go nic nie kosztuje a piłeczka jest po stronie parlamentu, czyli de facto przeciwnika politycznego prezydenta. Bo może to szokujące, ale żaden prezydent po objęciu stanowiska nie staje się nagle obiektywną, bezpartyjną, bezwyznaniową emanacją obiektywizmu. A zatem piłeczka znalazła się po stronie PO. I tak naprawdę, czego Platforma, by nie zrobiła – strzeli sobie w kolano. Bo jeśli zagłosuje za obniżeniem – podrzuci być może kukułcze jajo zwycięzcom przyszłych wyborów, ale jednocześnie pokaże własny niedowład i ogłosi sukces prezydenta. A jeżeli zagłosuje przeciwko – sama przyzna, że „prezydent chciał dobrze, ale mu nie pozwolili”. Ale powiedzmy sobie szczerze – nad przygotowaniem pozycji do tego strzału Platforma pracowała długo i w pocie czoła. Tyle, że w tym wszystkim nie ma żadnej logiki, żadnej kalkulacji na co nas stać. Wiek emerytalny stał się kiełbasą wyborczą. I to dosyć podłej jakości. Póki co, PO traci i bez tego a lepszy w tym jest od niej chyba tylko Kukiz.

Swoje wybory mają już natomiast za sobą Grecy. Tutaj niepokonana pozostała Syriza, ale to chyba żadna sensacja. Sensacją również nie powinno być to, że równie niepokonany Putin wspiera różnej maści separatystów.

Reklamy