Znowu nie wiadomo, ilu ludzi KOD wyprowadził na ulicę. Tym razem, żeby świętować rocznicę wyborów, które okazują się nielegalne i niedemokratyczne ponieważ nie dały władzy partii, którą naród kocha coraz bardziej za 500 PLN. Zdaje się jednak, że ludziom Jarosława przypadł do gustu jeden z ówczesnych symboli – grający szeryfa Gary Cooper. Pierwszy szeryf kraju będzie walczył o to, żeby w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości wydać Romana Polańskiego. Reakcje są różne. Dla części społeczeństwa Polański jest wyłącznie żydowskim pedofilem, więc lepiej byłoby go zatrzymać w Auschwitz. Gorszy sort prosi, żeby do USA wysłać również pedofili w sutannach albo wręcz oddać kościoły artystom. Inni martwią się, jak Polański bez wizy przekroczy granicę albo zastanawiają się, czy w zamian dostaniemy Mansona. O porażce naszego szeryfa, domagającego się jakiś czas temu od Amerykanów ekstradycji Edwarda Mazura, podejrzanego wówczas o zabójstwo Marka Papały nie pamięta już pewnie nawet Radek Sikorski, który zamiast o epic blowjob pisze coś o mściwości PiSu. Jakiej mściwości? Przecież wadza wyraźnie przedstawiła warunki chrześcijańskiego przebaczenia. Tych warunków z pewnością nie spełniają Ukraińcy, którzy ośmielili się przebaczyć. Nam przebaczyć? Że niby co? Może czasy, kiedy kolonizowaliśmy Ukrainę? My? Najpierw niech Ukraińcy przeproszą za zespół Enej. Albo niech chociaż Enej zaśpiewa Ona tańczy (sorry, linku do utworu nie znalazłem). O przepraszaniu się nie myślał chyba Wojciech Balczun, który został szefem ukraińskich. Dla nieznających tematu to ten kudłaty gitarzysta: Chemia – She. Czy ktoś jeszcze twierdzi, że muzycy rockowi są w odwrocie? Wróćmy jednak do naszych szeryfów. Nieco inną rolę dla siebie przewidział Antonii M. Wcielając się w rolę prawicowego dowódcy amerykańskiej kawalerii postanowił spacyfikować indiańską wioskę. Wybrał Poznań. Najpierw kawaleria wzięła udział w przedstawieniu, którego celem było złamanie prawa a później sam Antonii wcielił się w postać prześladowanego za wiarę. Czyżby nasze pańśtwo było jeszcze zbyt mało religine?

 

pozar_lasu1
Dobra puszcza według Ministerstwa Środowiska.

A tymczasem w.Chile… Tak, dlaczego nie w Chile? Otóż w Chile nie słuchano naszych szeryfów (chociaż ci tam bywali) i jest problem. Farmy słoneczne w Chile muszą za darmo oddawać nadwyżki energii elektrycznej. Nieco inaczej wygląda sytuacja w Hiszpanii a jeszcze inaczej w Polsce. Nie chcemy się integrować w ramach Unii, ale podobno jest szansa, że lato przetrwamy bez blackoutu. Dlaczego? Bo postanowiliśmy nie przeprowadzać remontów latem… O ekologiczną energię postanowił zawalczyć również minister środowiska. Skoro nadmiar węgla grozi zatwardzeniem, trzeba palić drewnem. Proste? A gdzie mamy najwięcej drewna? Jakie to szczęście, że wie o tym nasz kochany minister. Wie również jak zamknąć usta lewackim ekologom. Trzeba Puszczę Białowieską skreślić z listy dziedzictwa UNESCO. Być może jednak Nadszyszkownikowi przyświecają zupełnie inne cele. Wyobraźmy sobie polowanie na żubry w wyciętym lesie. Brzmi pięknie? A przy okazji zrealizuje się kolejny nomen omen plan i nakręci hollywoodzki film o tym, jak Polacy ratowali świat. Mógłby to być to sequel Tańczącego z wilkami, w którym Costner z polską flagą poluje na żubry, przebrane bizony niczym T-34, udające Tyygrysy. Czy ktoś wątpi, że oni mogą to zrobić? Z pewnością nie Elon Musk.

Reklamy