Gazeta poinformowała o tym, że Robert Biedroń wbił szpilę Andrzejowi Dudzie. Nie chodzi jednak o gwałt po prezydencku, ale o kolejną odsłonę kluczowego dla Polski sporo o to, kto jest większym wieśniakiem. Okazuje się mianowicie, że prezydent Polski swoim gościom każe zakładać na nogi szpitalne ochraniacze a prezydent Słupska – nie. Media uważające się za niezależne, wyjaśniają jednak, że to tylko inne media, które chcą zniszczyć prezydenta Dudę, wmawiają ciemnemu społeczeństwu, że ten popełnił gafę. Otóż podobno nie popełnił jej, ponieważ taką samą gafę popełnił prezydent Komorowski. Powtórzyć? Jedna z partii, tworząc mit dobrej zmiany, zawłaszcza państwo w sposób dotychczas niepraktykowany od czasów Katarzyny II. Natomiast łapana za rękę, wrzeszczy „nie robimy niczego złego, bo takie same błędy popełniali złodzieje z innej partii”. Ot logika…

Reklamy